Jesienią zupy wracają do mojej kuchni zdecydowanie częściej. Są ciepłe, sycące, można przygotować od razu większy garnek, a następnego dnia często smakują jeszcze lepiej. 😊
W październikowym cyklu „Z jednego garnka - jesienne zupy” pokażę Wam kilka różnych zup przygotowanych na tej samej bazie - Rosołu Babci Uli.
Zaczynamy od dyni. I to w wersji naprawdę konkretnej. 🎃
Ta zupa jest bardzo gęsta, z dodatkiem wędzonego boczku, śmietany i chrupiącego chipsa z boczku. Przy podanych proporcjach dynia podczas gotowania praktycznie się rozpada, dlatego zupy nie trzeba nawet blendować. Jeżeli wolisz rzadszą wersję, możesz po prostu użyć mniej dyni lub więcej rosołu.
🛒 SKŁADNIKI:
Na około 2 litry zupy:
Do podania:
Potrzebny będzie garnek o pojemności około 3 -4 litrów, im większy tym lepszy, bo dynia po pokrojeniu ma dość sporą objętość.
👩🍳 PRZYGOTOWANIE:
Dynię pokrój w kostkę, przełóż do garnka i zalej wodą. Duś pod przykryciem na niewielkim ogniu, aż dynia stanie się bardzo miękka i zacznie się rozpadać, wtedy wlej rosół.
W międzyczasie obierz cebulę i czosnek. Pokrój je w kostkę i zeszklij na jednej łyżce smalcu. Dodaj do gotującej się dyni. Boczek pokrój w kostkę i usmaż na pozostałym smalcu. Przełóż razem z wytopionym tłuszczem do garnka. Dopraw zupę solą, pieprzem i ostrą papryką.
Przy tej ilości dyni zupa jest bardzo gęsta i po odpowiednio długim gotowaniu nie wymaga nawet blendowania.
Plastry boczku przygotuj osobno - upiecz na chrupko w piekarniku lub airfryerze albo usmaż na patelni.
Zupę podawaj z łyżką śmietany 18% i chrupiącym chipsem z boczku.
🎃 Nie musisz używać aż 1,8 kg dyni. Jeśli wolisz rzadszą zupę, zmniejsz jej ilość lub dodaj więcej rosołu.
🥣 Z podanych proporcji otrzymasz około 2 litrów bardzo gęstej zupy.
❄️ Zupę możesz zamrozić, dlatego warto od razu przygotować większą porcję.
🥓 Boczek jest tutaj nie tylko dekoracją. Wędzony smak bardzo dobrze równoważy naturalną słodycz dyni.
🌶️ Ostra papryka przełamuje słodkawy smak zupy. Jej ilość możesz dostosować do własnych upodobań.
Dynia zawiera więcej węglowodanów niż wiele warzyw często wykorzystywanych w kuchni low carb, ale nie oznacza to automatycznie, że trzeba z niej rezygnować. Przy podanych proporcjach otrzymujemy około 2 litrów bardzo gęstej zupy. Porcja 250 ml dostarcza orientacyjnie około 16–17 g węglowodanów przyswajalnych.
Czy to dużo? To zależy od wielkości porcji, całodziennej podaży węglowodanów oraz indywidualnej tolerancji.
Więcej na ten temat przeczytasz w [ŚRODACH METABOLICZNYCH #26 „Dynia na low carb? A może nawet na keto?”]
Ta zupa jest pierwszym przykładem tego, dlaczego warto mieć w lodówce lub zamrażarce porcję dobrego domowego rosołu. Nie musisz za każdym razem zaczynać gotowania od początku. Dzisiaj dodajemy do niego dynię, cebulę, czosnek i boczek. Za tydzień z tej samej bazy może powstać zupełnie inna zupa.
Jeden rosół. Kilka składników. I za każdym razem inny obiad.
Na tym właśnie polega październikowy cykl „Z jednego garnka - jesienne zupy”. 🥣
👉 Zapisz się na newsletter „Środy Metaboliczne”